Jak to było z wpisem Gisa

Jako, że oczywiście są tacy co muszą znaleźć dziurę w całym, w szczególności, ze nie ma osób bez skazy i takie nie zauważą belki w swoim oku, a drzazgę u kogoś będą lupą powiększać.
Mi to nie wadzi, raczej śmieszy, ale żeby nie było, małe co nieco napiszemy ;)

Jakieś tydzień temu, może dwa, dostałam zawiadomienie iż rodowód Gisa wrócił z nostryfikacji, tak więc, że wczoraj w końcu znaleźliśmy chwilę, pojechaliśmy go odebrać ( a właściwie w planach mieliśmy spisanie nr. PKR i rejestracyjnego, po czym zostawić dalej rodowód do wpisu repa, bo sądziłam, że znów to potrwa, jak to było przy Ish), już z dokumentami, z wystaw, potwierdzającymi spełnienie wymogów co do hodowlanki (my nawet zamiast krajówek, od razu przywieźliśmy trzy z międzynarodówek). Miło się zaskoczyłam, bo w oddziale, zastałam p. Niciewicz, odpowiedzialną za naszą sekcję i to ona zajęła się mną od razu. Kiedy chciałam spisać numery (wcześniej wspomniane) powiedziano mi, że nie potrzebuje, że wszystko zaraz zostanie zrobione. Ja na to w szoku, ze jak to, że 18-tkę ;), skończy dopiero 8 czerwca, na to dostałam odpowiedź, że to nie szkodzi, że po prostu przed tą datą, przed ukończeniem tych 18-tu miesięcy nie może kryć, ale jeśli spełnił wymogi, może już dostać wpis bez żadnych problemów. Tak więc dałam karty ocen p. Niciewicz, by wybrała, które zechce, po czym poszła je skanować, by mieć kopię na podstawie czego został wydany wpis. Zaraz potem dokumenty wróciły do mnie, pani Jadwiga zasiadła za biurkiem i chwilę potem został dokonany wpis, z pieczątką, datą i podpisem ( tak więc kiedy znów będę miała aparat zrobię zdjęcie do galerii, pośpiechu nie widzę, bo data w rodowodzie się przecież nie zmieni ;) ). Wyjaśniłam, przy okazji, że bardzo mnie to cieszy, bo Ish zaczęła cieczkę i mam nadzieję, że tym razem się uda, i tym bardziej się cieszę, że z wpisem tak szybko poszło, bo się bałam, że będę musiała czekać i może nam minąć odpowiedni czas. W końcu mała będzie tak do krycia jak coś koło tego 8 czerwca:) Poza tym podpytałam jeszcze kilka interesujących mnie spraw właśnie dotyczących krycia, spraw z kartami i w ogóle. Po czym nie pozostało mi nic innego jak prze-szczęśliwa wrócić do auta.
Ja tu nie widzę, żadnych problemów, kombinacji, czy co tam jeszcze będzie sugerowane.
Czasami to się cieszę, że mamy taki doskonały nadzór, bo dzięki temu jeszcze bardziej staramy się i pilnujemy by wszystko było na 110% OK.
Dzięki ;)