Podsumowanie 2013 roku.

Ten rok przyniósł nam wiele sukcesów, jednak nie tylko na tle wystawowym, gdzie sięgnęliśmy po najwyższe tytuły jak BIS'y, BOG'i, BOB'y czy jakże zaszczytny tytuł ZWYCIĘZCY POLSKI 2014! To bardzo cieszy, jak i fakt, iż Gala zakończyła z przytupem Dorosły CHAMPIONAT POLSKI, pokazując się na 4 wystawach (dwóch krajowych i trzech międzynarodowych) pod rząd, wszystkie kończąc, nie tylko wygraną klasy, wnioskiem CWC, ale i tytułami Zwycięzcy, wnioskami na interchampiona CACIB, jak i samymi BOB'ami, i w ten sposób kończąc dorosły championat! Tak, to był stanowczo rok, Gali, w końcu 'stare' wygi zdobyły już prawie wszystko, więc nie chcieliśmy robić konkurencji i pokazywaliśmy głównie ją. Jednak i reszta stada zabłysła kolejnymi doskonałymi, wnioskami, Zwycięzcami i CACIB'ami ;)
Do tego Gala przeszła bonitację na Słowacji, podczas obozu szkoleniowego, gdzie pomiary wyszły jej na ocenę doskonałą, bez żadnych dodatkowych wpisów, zaś charakter otrzymała Oc, czyli dla nas idealny przy naszym życiu na ośrodku i szaleństwach niektórych ludzi ;) Jestem z niej bardzo dumna jak dała się mierzyć i w ogóle. Był z nami też najmłodszy mój syn, Cyprian, który widać, że się wciąga i podobało mu się jak nigdy. Gala, nawet dała mu się wystawiać, pokazać ząbki itd. Jednak na ringu Cyprian się speszył i uciekł przed publicznością, jednak 'występ' obok ringu każdy widział, nawet sędzina i nam pogratulowała ;) Bardzo mnie to cieszyło, w końcu Cyprian wówczas miał zaledwie 2 i poł roku, a od Gali był nie wiele większy ;)!! To był niesamowicie udany wyjazd! W następnym roku replay ;)
Jednak jednym z naszych największych 'sukcesów' i radości był cudowny miot Ł'obózów, który przyszedł na wiosnę po BO Tasha i naszej Ishtar! Psiaki rosną wzorowo, mają niesamowitą szatę, otwarte, chętne do pracy charaktery i jestem z nich niesamowicie dumna! Cieszę się, że w 90% udało mi się dopasować do nich idealnych właścicieli, co szaleją na ich punkcie i na bieżąco utrzymują z nami kontakt co nas bardzo cieszy! Zaczęły się też pokazywać na ringach, gdzie zdobywają wysokie noty, co jest dla nas ogromną radością i potwierdzeniem dobrego doboru hodowlanego :)
Nie zapominamy oczywiście i o poprzednich, starszych 'maluszkach', które również rosną zdrowo, wystąpiły w teledyskach, jak i gazetach, również poszalały na wystawach i sięgnęły po najwyższe noty w rasie! Cieszy nas ogromnie, że z przewodnikami, tworzą takie udane team'y i są razem w chwilach złych jak i dobrych. Dziękujemy Wam za to!! Niestety, nie obyło się i bez tragedii w tym roku, czyli odszedł od nas niezwykły psiak Baruch WD, który zginą w wypadku, pod kołami auta [*].. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach i będziemy pamiętać, Twoją pracę z Piotrem i serce, które wzajemnie sobie podarowaliście!
Z milszych news'ów możemy wspomnieć, iż nasze psiaki po raz kolejny wystąpiły przed kamerami w filmie 'TESTAMENT ŁOWIECKI', film niezwykle wzruszający, poruszający i dający do myślenia! Wszystkim polecam!! Dzięki temu, byliśmy też częstszymi gośćmi w Leśniczówce, gdzie Gala biegała z dzikami i końmi. BA! Cały miot Ł'obózów miał okazję zapoznać się z dziką florą i fauną. Dziki i łabędzie szczególnie zainteresowały malce, choć i łania wzbudziła podziw ;)
Tak w tym chaosie zapomniałabym wspomnieć, że po ponad 6 latach udało się spełnić marzenie o Norsk Lundehund!! I w ten oto sposób staliśmy się pierwszą hodowlą w Polsce, hodującą tą niezwykłą rasę! Pierwsza dotarła do nas po długiej podróży z Satu, nasza Flora (RECKNAGEL TRIINEHATTESTAAD) z Finlandii, odrobinę kinder niespodzianka, ale się udało. W ten sposób mam teraz mini Ishtarkę, czyli królewnę spokojną, milusińską z odpałąmi szaleństwa ;) Jako drugą sprowadziłam poprzez dłuugą podróż do Szwecji z wieloma przesiadkami, ale wartymi tego, bo przy okazji zobaczyłam znacznie więcej niż pewnie miałabym jeszcze kiedykolwiek taką możliwość. Tova (Lundetuvans TOVA TYTEBAER) czyli czysty tajfun, psiak myślący, że umie latać, lgnie do wszystkich i wszędzie musi być pierwsza, choć jednocześnie jest tak uczuciowa i podporządkowana, że choćby przy pieszczotach potrafi nam zaserwować 'mokrą niespodziankę' choć liczę, że z tego wyrośnie, a nasza praca i zachowanie jej w tym dopomogą ;) Są to psiaki niezwykle żywe, a jednocześnie bardzo pragnące ciepła. Na spacerach nie trzymają się tak jak wilczaki i trzeba, na nie uważać, jednak potrafią się trzymać blisko. Do dzieci? Są rewelacyjne, Tymek pięknie się o nie stara, wypuszcza, karmi, pilnuje, bawi. Zobaczymy jak to będzie gdy dorosną. Póki co, wszystko pozostaje w sferze marzeń, planów i nadziei.
Koniec roku był wybuchowy, Gali stanowczo nie pod pasowała ilość wystrzałów, jednak reszta psiej rodziny, nawet nie zwróciła na nie uwagi, za parę dni okaże jak to wpłynęło na Galę.. Mamy nadzieję, że doczekamy się jej pierwszego miotu.. ale czas pokaże. Z tego też powodu, postanowiłam nie kryć jednocześnie Ish. Byśmy mogli odpowiednio zając się maluchami, opieką socjalizacją i całą pracą przy nich i z nimi związaną. Oraz by udało nam się znaleźć tych NAJ przewodników ;) Jednak nic na siłę, to nie jest nasz sposób na zarobek, to nasze hobby i pasja, i cieszymy się gdy wychodzimy na czysto przy miocie ;D Ale tak to jest. Najlepszą zapłatą jest satysfakcja i to uczucie, gdy się spotyka swoje psie dziecię, a to po latach dalej Cię pamięta, kocha i wierzy! A ich sukcesy, są naszymi i jesteśmy z nich dumni!
W 2014 roku życzę Wam wszystkiego najlepszego, zdrowia, radości i pomyślności, by każdy dzień spędzony z Waszym kochanym futrem, był lepszy od poprzedniego!!!

DO zobaczenia!!